niedziela, 2 stycznia 2011

Dlaczego Bóg nie istnieje ( Wyjasnienie )

Jesteśmy tylko istotami opartymi na biologii i na pewno nie posiadamy żadnych dusz. Nasze umysły opierają się na materii (reakcje chemiczne i prądy elektryczne zachodzące w naszych mózgach). Więc nie ma żadnego życia pozagrobowego ponieważ w chwili śmierci mózgu nasz umysł przestaje istnieć gdyż nie może on istnieć bez podstaw materialnych. Jeśli więc nasze umysły są śmiertelne to po prostu Bóg nie istnieje. Ale zapewne w waszych komentarzach wysuniecie argument że dusza nie ma nic wspólnego z umysłem, że jest czymś nieuchwytnym. Ale zastanówcie się chwilę przecież nasz umysł to my, nasza osobowość uwarunkowana przez geny i otoczenie, rodzinę itp. czynniki. Przecież jeśli nasz umysł przestanie istnieć to nasze indywidualne ja przestanie istnieć (więc jaka dusza), to nasz umysł i nic więcej, śmiertelny niestety (nie ma innego ja) (oczywiście jest podświadomość ale to inna bajka).  A propos powstania człowieka jesteśmy tylko inteligentnymi małpami które powstały w toku przystosowania się do środowiska, posiadamy wysoka inteligencje ale to tylko skutek naszej ewolucji na przestrzeni tysiącleci, ciągłych zmian, zagrożeń, etc. Powstanie życia to też przypadek, zaistniały na skutek wyładowań (piorunów) elektrycznych . Ale ludzie nie mogli tego zrozumieć na przestrzeni wieków, więc musieli zacząć sobie wszystko tłumaczyć (wymyślili więc Boga lub Bogów) tłumacząc sobie ten sposób różne zjawiska przyrody, wydarzenia codzienne etc. A wszelkie przejawy myślenia w inny sposób szczególnie w ludach starożytnych i na przestrzeni ostatnich wieków tępili w różny sposób (np. Spalenie Galileusza na stosie bo nie wycofał się ze swoich poglądów (które były prawdziwe) na temat budowy wszechświata, a były sprzeczne z dogmatami kościoła, Dzieło Kopernika znajdowało się na liście ksiąg zakazanych przez kościół do końca XIX wieku, można mnożyć przykłady!!, Kościół zawsze starał się dopasować fakty (prawdę) do swoich dogmatów, ale zaczęło mu to nie wychodzić. Kościół niezależnie jakich odkryć dokonają naukowcy zawsze będzie twierdził że to tylko odkrywanie dzieła stworzenia (czyli stosował argument absolutny, pozornie nie dający się obalić). A ja uważam że po prostu kościół to wytwór naszej kultury i nic poza tym. A bajka o Bogu to marzenia ludzi o jakiejś istocie opiekującej się nimi, to bajka DLA ludzi nie umiejących samodzielnie myśleć, naiwnie wierzących w jakąś wyższą siłę.  Zresztą zapewne i tak zagorzałych fanatyków nie przekonam, ale po śmierci nie przekonacie się o niczym bo przestaniecie istnieć (a wierzyć można we wszystko, tylko że wiara nie wymaga myślenia, a poznanie prawdy wymaga go wiele). Szanuje wasze poglądy ludzie wierzący, ale prędzej czy później gdy zaczniemy jeszcze bardziej zagłębiać się w tajemnice ludzkiego mózgu i wszechświata zaczniecie wątpić, przekonacie się.

3 komentarze:

  1. No kolego... trudny sobie temat wybrałeś. Pisz o czymś przyjemniejszym np jedzeniu lub seksie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem za tym byś pisał o seksie :)
    słitaśny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń