czwartek, 13 stycznia 2011
Legalize It !
Jestem za wolnością jednostki , taka prawdziwą nie oszukiwaną i nie taka wykombinowaną że niby wszystko mi wolno i niech ludzie się przystosują . Nie , chodzi mi o pewne prawidła życiowe , o to że każdy ma prawo żyć tak jak sobie wybiera i przejść drogę ta która wybiera a nie tą która ludzie mu na siłę chcą wcisnąć . Nie może być tak w kraju że rząd robi pieniądze na jednym z najgroźniejszych narkotyków świata , czyli alkoholu i papierosach a taka jest prawda że robi na tym wielkie pieniądze jednocześnie udając że marihuana jest dużo groźniejszym narkotykiem , dla tego się go nie wprowadza. jest to kłamstwo , każdy kto jest choć trochę inteligentny i wie o co chodzi dobrze wie że marihuana nie jest zalegalizowana w tym kraju z wielu powodów . Między innymi ze zbyt dużego nacisku wielu koncernów np: farmaceutycznych które po prostu straciły by pracę i przestały by istnieć ponieważ istnieje wiele zastępczych środków z marihuany a dokładnie z konopi indyjskich które naprawdę działają i nie mają żadnych efektów ubocznych . Zastąpiły by ponad 80 % leków w aptekach więc łatwo można sobie wyobrazić co na to koncerny farmaceutyczne i rząd . Jakbyśmy otworzyli głowy i nie dali się robić w chu** przez wszystkich polityków naokoło i koncerny które są dookoła , którym nie zależy na tym byśmy mieli rzeczy tańsze , zdrowsze itd. Nie , chodzi o to żebyś wcześniej umarł i nie trzeba Ci było płacić tej emerytury i o to żebyś cały czas się leczył żeby Cię jeszcze wyrżnąć z kasy na te leki . Właśnie tak wygląda ten kraj i dla tego zawsze będę za legalizacją marihuany ponieważ ona niszczy cały ten przemysł związany z nielegalnymi środkami , wszystkie mafijne układy , wszystkie kartele , niszczy wszystko . W momencie kiedy jest legalna marihuana , nie ma możliwości żeby istniał kartel który będzie to sprzedawał ponieważ nie ma takiej potrzeby . Więc nie ma tego całego syfu a to jest duży koncern , nie wiem czy ludzie kiedykolwiek zdawali sobie z tego sprawę . Wystarczy sięgnąć trochę , net jest w zasięgu ręki, tam jest dużo mądrych rzeczy na ten temat napisanych przez wielu mądrych ludzi którzy zjedli w tym temacie zęby .To są poważni profesorowie , poważni ludzie którzy to badają od wielu lat i nie jest to banda ćpunów która bez jakiegokolwiek logicznego myślenia popiera marihuanę tylko dlatego że fajnie jest się zjarać . Nie o to chodzi , ale prawda jest taka że jeśli mam wybór do tego jak chcę się zrelaksować , to nie chcę mieć wyboru wódka - fajki i reszta , bo mnie to nie kręci .Wolę zdrowiej się zrelaksować . Chodzi o to żebym miał kraj w którym chce się żyć , kraj który mnie nie oszukuje jako obywatela , który nie walczy ze mną jako obywatelem bo jestem częścią tego kraju . Ten kraj to jest kawałek mojego domu i żaden polityk nie będzie mi mówił że mogę wchodzić/ nie mogę wchodzić do tego domu i nie on będzie mi mówił co mi można robić w moim kraju a co nie . Bo nie po to on tam jest , on jest po to żeby było coraz lepiej a nie tylko po to żeby za każdym razem próbować złapać i wciągnąć do więzienia . Bo przemysł więzienniczy w tym kraju to jest też niezły pieniądz który w ostatnim okresie zarabia coraz większe pieniądze , ale to już temat na inny raz ...
środa, 12 stycznia 2011
Zasada 10 batów
Wczoraj w nocy rozmawiając z innym bloggerem wpadłem na genialny pomysł jak zdecydowanie zmniejszyć problem pijaństwa w Polsce . Mianowicie , jeśli wiemy że dana osoba jest typowym alkoholikiem nie mogącym przeżyć dnia bez picia najpierw go ostrzegamy że jeśli nie skończy to czeka go surowa kara . Jak zapewne wiadomo osoba nie posłucha i w tedy w życie wchodzi mój pomysł. Na początek takiemu pijaczkowi daje się 10 batów i czeka się na efekty. Jeśli 10 nie wystarczy i człowiek wciąż będzie pił dodajemy mu kolejną dyszkę i ma już 20 sążnych baciszy i myślę że po takim przeżyciu powinien przestać z piciem bo nie będzie chciał dostać trzydziestki. Wiem że to drastyczne posunięcie i zapewne w Polsce nie dało by się tego zrobić ale ja zdecydowanie byłbym za taką karą . Bo jak wiadomo nie ma nic gorszego niż pijany ojciec bijący żonę , dzieci itp. A po takim zabiegu na pewno nie słyszelibyśmy już o przemocy w domu spowodowanej alkoholizmem ...
poniedziałek, 3 stycznia 2011
Pasja
Nie od dziś wiadomo, że football, soccer, fussball, czy po prostu piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Początki tej dyscypliny sportu ( oczywiście wtedy wyglądała ona zupełnie inaczej) sięgają już do czasów, kiedy to po naszej planecie stąpali Aztekowie. Sport ten, był tam obrzędem rytualnym. Powszechnie wiadomo, iż football został wymyślony przez Anglików, bo właśnie tam rozwijał się on najszybciej. Historia piłki nożnej nie zmienia jednak faktu, że "footbollówkę" kopią i kochają na całym świecie.Każdy z nas ma ukochany zespoł, czasem nie zgadzamy się z tymi wyborami, lecz wszystkich kibiców łączy miłość do szmacianego przedmiotu, za którym gania 22 mężczyzn. Co jest tak wspaniałego w sporcie, który przykuwa do telewizorów miliony osób? Ja osobiście kocham piłkę za jej nieobliczalność, piękno i emocje, które dostarcza nam tak wiele razy w ciągu roku. Za takich piłkarzy jak Zidane , Figo czy Raul dla których warto przychodzić na mecze czy oglądać je w tv . Niesamowite końcówki spotkań w najlepszych ligach świata to jest to co stanowi o miłości do "piłki kopanej". Dwie bramki strzelone w trzech ostatnich minutach meczu są tutaj bardzo częste.Oczywiście ktoś może powiedzieć, że football jest nudny, bo ma do tego prawo, ale czy jest coś wspanialszego od niespodziewanego zwrotu akcji w ostatnich sekundach meczu? Moim zdaniem - nie. Piłce nożnej towarzyszy też magiczna otoczka. Może nie ma tu ciężarówek Coca-Coli, czy świątecznych lampek na stadionach, ale za to są kibice - ludzie, którzy wydają co najmniej 30 zł za mecz, tylko po to, aby zobaczyć swoich idoli w akcji i razem z innymi dopingować swój ukochany klub. To niesamowite przeżycie, kiedy po zdobytej bramce, można krzyknąć z całych sił GOL!, a obok nas zrobią to samo setki innych osób. To właśnie jest pięknem footbollu - zrozumienie naszej radości wśród ludzi z naszego otoczenia. Za co Wy kochacie piłkę nożną? Czy jest do dla Was coś więcej niż dwie bramki i szmaciany przedmiot zmagań zawodników? Czy tak samo jak ja, nie możecie przegapić pojedynku ukochanego zespołu?
Miłość w życiu człowieka
Miłość towarzyszy człowiekowi od zawsze . Wywiera ogromne znaczenie w jego życiu. To ona pobudza go do działania ,kształtuje jego postawę , skłania do poświęceń .Jest najtrudniejszym i najpiękniejszym doznaniem jakie spotyka człowieka . Potrafi dawać szczęście i radość ale potrafi także sprawić ogromny ból i spowodować rozpacz . Uczucie to z pewnością ma wiele twarzy . Buduje i niszczy , gubi i zaślepia . Namiętność która jest częścią miłości potrafi nami zawładnąć odebrać nam rozsądek a nawet doprowadzić do szaleństwa . Jednak bywa też wierna,radosna sprawia,że wszystkie życiowe problemy odchodzą choć na chwilę na dalszy plan . Szczęśliwa i odwzajemniona daje nam sile i motywacje do lepszego jutra . Jestem świadom tego,że w imię miłości jestem gotów zrobić wszystko , bo uczucie to jest najsilniejszym uczuciem na ziemi i żadna siła nie jest w stanie jej pokonać.Niektórzy boją się miłości.Boją się ,że zostaną zamknięci w świecie idealnych wyobrażeń w świecie niespełnienia i cierpienia. Choć daje nam ona tak wiele,to często musimy za to słono zapłacić ,gdyż los bywa okrutny. Ciągle odkrywamy ją na nowo ,zmieniamy sposób w jaki ją przeżywamy,ale miłość nadal będzie taka sama.Nieobliczalna i silna.Jest i będzie potęgą,która pokonuje przeciwności losu i ukazuje nam prawdziwe piękno życia. Można tu przytoczyć słowa piosenki zespołu Myslovitz " Nie pokonasz miłości " " I choćbyś uciekał to ją gonisz i choć byś się skrywał ,szukasz jej i choć byś udawał żeś ślepy na nagość i głuchy na szept nie umkniesz jej " Nie można uciec przed miłością , ona zawsze Cię znajdzie , każdy ma swoją druga połówkę i prędzej czy później się spotkacie.
niedziela, 2 stycznia 2011
Sens życia
Zastanawialiście się kiedyś jaki jest sens życia ? Po co w ogóle istniejemy , czy jest w tym jakiś cel ? Wikipedia opisuje to tak : "Sens życia – istota i cel ludzkiej egzystencji, powołanie człowieka, to, co uzasadnia trud życia i czyni je wartym przeżycia. Pytanie o sens życia jest jednym z podstawowych zagadnień różnych systemów filozoficznych i religijnych, a odpowiedź na nie, jak się uznaje, zawiera całą mądrość ludzkości. Pojęcie to odwołuje się do transcendentnego widzenia świata jako drogi. Często podlega ostrej krytyce, szczególnie w środowisku filozofów analitycznych ."
To pytanie jest sztandarowe dla wszystkich filozofów, poetów i różnej maści humanistów, którzy nie depczą już ziemskiego padola (czytać: spoczywają w pokoju) jak i dla tych, którzy nie dostąpili tego zaszczytu. Człowiek ma to do siebie, że zawsze szuka dziury w całym. Nie wystarczy mu wiedza jaką zdobył, lecz wciąż szuka czegoś na co nie znajduje odpowiedzi (Dzięki takiej postawie zeszliśmy już z drzew i nie uganiamy się za bananami). Problem sensu ludzkiego życia ma podłoże religijne jak i czysto biologiczne. Powstaje pytanie co jest w rzeczywistości prawdą ? Mówi się, że życie nabiera sensu, jeśli ma się w nim wyznaczony cel, do którego chce się dążyć. Jednak spełnianie swoich marzeń nie może być sensem życia. Życie ludzi musi mieć większe znaczenie niż ich własne zaspokajanie potrzeb. Jeśli więc jeden człowiek uznałby, że życie na całym świecie nie ma sensu i postanowił je zakończyć raz na zawsze (co teraz jest możliwe), to jakie znaczenie miałoby to, co do tej pory zrobiliśmy?Usłyszałem kiedyś, że nie ma sensu życia, tylko życiu można sens nadać. Chodziło tu zapewne o wyznaczenie sobie celu i dążenie do niego. Czyli takie oszukiwanie siebie, że ma się po co żyć (a no i zapomniałbym jeszcze jednej mądrośći - że żyje się nie dla siebie tylko dla kogoś , co wydaje się prawdą bo dla wielu ludzi życie nabiera sensu dopiero w tedy gdy poznają osobę z którą chcą spędzić resztę swojego bezsensownego do tąd życia ). Reasumując - można żyć bez sensu, albo szukać tego sensu przez całe swoje życie i przy odrobinie chęci go znaleźć
To pytanie jest sztandarowe dla wszystkich filozofów, poetów i różnej maści humanistów, którzy nie depczą już ziemskiego padola (czytać: spoczywają w pokoju) jak i dla tych, którzy nie dostąpili tego zaszczytu. Człowiek ma to do siebie, że zawsze szuka dziury w całym. Nie wystarczy mu wiedza jaką zdobył, lecz wciąż szuka czegoś na co nie znajduje odpowiedzi (Dzięki takiej postawie zeszliśmy już z drzew i nie uganiamy się za bananami). Problem sensu ludzkiego życia ma podłoże religijne jak i czysto biologiczne. Powstaje pytanie co jest w rzeczywistości prawdą ? Mówi się, że życie nabiera sensu, jeśli ma się w nim wyznaczony cel, do którego chce się dążyć. Jednak spełnianie swoich marzeń nie może być sensem życia. Życie ludzi musi mieć większe znaczenie niż ich własne zaspokajanie potrzeb. Jeśli więc jeden człowiek uznałby, że życie na całym świecie nie ma sensu i postanowił je zakończyć raz na zawsze (co teraz jest możliwe), to jakie znaczenie miałoby to, co do tej pory zrobiliśmy?Usłyszałem kiedyś, że nie ma sensu życia, tylko życiu można sens nadać. Chodziło tu zapewne o wyznaczenie sobie celu i dążenie do niego. Czyli takie oszukiwanie siebie, że ma się po co żyć (a no i zapomniałbym jeszcze jednej mądrośći - że żyje się nie dla siebie tylko dla kogoś , co wydaje się prawdą bo dla wielu ludzi życie nabiera sensu dopiero w tedy gdy poznają osobę z którą chcą spędzić resztę swojego bezsensownego do tąd życia ). Reasumując - można żyć bez sensu, albo szukać tego sensu przez całe swoje życie i przy odrobinie chęci go znaleźć
Dlaczego Bóg nie istnieje ( Wyjasnienie )
Jesteśmy tylko istotami opartymi na biologii i na pewno nie posiadamy żadnych dusz. Nasze umysły opierają się na materii (reakcje chemiczne i prądy elektryczne zachodzące w naszych mózgach). Więc nie ma żadnego życia pozagrobowego ponieważ w chwili śmierci mózgu nasz umysł przestaje istnieć gdyż nie może on istnieć bez podstaw materialnych. Jeśli więc nasze umysły są śmiertelne to po prostu Bóg nie istnieje. Ale zapewne w waszych komentarzach wysuniecie argument że dusza nie ma nic wspólnego z umysłem, że jest czymś nieuchwytnym. Ale zastanówcie się chwilę przecież nasz umysł to my, nasza osobowość uwarunkowana przez geny i otoczenie, rodzinę itp. czynniki. Przecież jeśli nasz umysł przestanie istnieć to nasze indywidualne ja przestanie istnieć (więc jaka dusza), to nasz umysł i nic więcej, śmiertelny niestety (nie ma innego ja) (oczywiście jest podświadomość ale to inna bajka). A propos powstania człowieka jesteśmy tylko inteligentnymi małpami które powstały w toku przystosowania się do środowiska, posiadamy wysoka inteligencje ale to tylko skutek naszej ewolucji na przestrzeni tysiącleci, ciągłych zmian, zagrożeń, etc. Powstanie życia to też przypadek, zaistniały na skutek wyładowań (piorunów) elektrycznych . Ale ludzie nie mogli tego zrozumieć na przestrzeni wieków, więc musieli zacząć sobie wszystko tłumaczyć (wymyślili więc Boga lub Bogów) tłumacząc sobie ten sposób różne zjawiska przyrody, wydarzenia codzienne etc. A wszelkie przejawy myślenia w inny sposób szczególnie w ludach starożytnych i na przestrzeni ostatnich wieków tępili w różny sposób (np. Spalenie Galileusza na stosie bo nie wycofał się ze swoich poglądów (które były prawdziwe) na temat budowy wszechświata, a były sprzeczne z dogmatami kościoła, Dzieło Kopernika znajdowało się na liście ksiąg zakazanych przez kościół do końca XIX wieku, można mnożyć przykłady!!, Kościół zawsze starał się dopasować fakty (prawdę) do swoich dogmatów, ale zaczęło mu to nie wychodzić. Kościół niezależnie jakich odkryć dokonają naukowcy zawsze będzie twierdził że to tylko odkrywanie dzieła stworzenia (czyli stosował argument absolutny, pozornie nie dający się obalić). A ja uważam że po prostu kościół to wytwór naszej kultury i nic poza tym. A bajka o Bogu to marzenia ludzi o jakiejś istocie opiekującej się nimi, to bajka DLA ludzi nie umiejących samodzielnie myśleć, naiwnie wierzących w jakąś wyższą siłę. Zresztą zapewne i tak zagorzałych fanatyków nie przekonam, ale po śmierci nie przekonacie się o niczym bo przestaniecie istnieć (a wierzyć można we wszystko, tylko że wiara nie wymaga myślenia, a poznanie prawdy wymaga go wiele). Szanuje wasze poglądy ludzie wierzący, ale prędzej czy później gdy zaczniemy jeszcze bardziej zagłębiać się w tajemnice ludzkiego mózgu i wszechświata zaczniecie wątpić, przekonacie się.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





